Niestety, ostatnie wydarzenia geopolityczne na wschodzie spowodowane embargiem na nasze jabłka mogą uderzyć w naszych rodzimych producentów. Niejako chcąc temu zapobiec kupiłem nieco większy zapas tych przepysznych owoców - w końcu
Applejack* nie może się mylić. Mam nadzieję, że embargiem nie są objęte mirabelki i szczaw z nasypów - więc może jeszcze wyjdziemy na swoje.
Ale wróćmy do jabłek - wiadomo, nie każdy lubi.. postanowiłem więc napisać poradnik z czym to się je.
Po pierwsze - potrzebujemy kilku polskich jabłek. Na zdjęciu są już umyte :)
I właściwie dla tych niecierpliwych poradnik się kończy. Można zjadać ze smakiem. Smaczego!
Jeśli jednak macie ochotę na odrobinę dekadencji to...