Z dnia: 27.02.2014
Olek założył bluzę Spidermana (wyglądem przypominającą kostium superbohatera). No i jedziemy sobie autobusem:
- Olek?
... cisza ...
- Olek, słyszysz mnie?
... cisza ...
- Spajdermenie... słyszysz mnie?
- Tak. Co się stało?
...
wtorek, 14 października 2014
83. Monster High
Z dnia: 27.02.2014
- Olek, patrz Monster High.
- Gdzie?
- No tam na wystawie w sklepie.
- Eee już widziałem. (chwila ciszy) Tato czy możesz sprawić abym na imieniny nie dostał tego Monster High? Bo to jest nudne.
- Mogę... tak jest nudne, brzydkie i ohydne...
- Tak, no i jest dla dziewczyn.
82. Analityk
Z dnia: 28.01.2014
Olek i Zośka dostali po wafelku. Schowałem resztę opakowania i mówię "To ostatnie, więcej nie ma". Na to Olek "Więcej nie ma? Muszę sprawdzić". I idzie...
Ja zadowolony, myślę sobie "Sprawdzaj, i tak nie dosięgniesz do szafki..."
Ale Olek kroki kieruje do kosza na śmieci. Zagląda i mówi "Opakowanie się nie wyczerpało... więc ile jeszcze zostało...?"
...
ZONK!
Ja zadowolony, myślę sobie "Sprawdzaj, i tak nie dosięgniesz do szafki..."
Ale Olek kroki kieruje do kosza na śmieci. Zagląda i mówi "Opakowanie się nie wyczerpało... więc ile jeszcze zostało...?"
...
ZONK!
81. Kiblowanie...
Z dnia: 28 czerwiec 2013
Olek i Zośka zostali przyłapani w kibelku. Olek zatkał zlew i sprawdzał ile jest on w stanie pomieścić wody. Zośka wylewała na podłogę wodę z ... sedesu.
W związku z tym, że nie był to pierwszy raz otrzymali reprymendę, a Olek jako prowodyr zabawy nakaz pójścia do swojego pokoju:
-"Olek do swojego pokoju marsz",
-"Jaaa? Ale ja nie kiblowałem..."
No po tym tekście moja stanowczość stanowczo opadła :)
W związku z tym, że nie był to pierwszy raz otrzymali reprymendę, a Olek jako prowodyr zabawy nakaz pójścia do swojego pokoju:
-"Olek do swojego pokoju marsz",
-"Jaaa? Ale ja nie kiblowałem..."
No po tym tekście moja stanowczość stanowczo opadła :)
80. Brudas
Z dnia: 12 lipiec 2013
Siedzimy na pętli gdy nagle Olek patrząc przez okno krzyczy:
- Tato tamten pan wyrzucił coś na trawę. Ale przecież tak nie można.
W autobusie poruszenie, chyba śpiochy się pobudziły. Każdy zdziwiony zaczął się rozglądać.
Krótka wymiana zdań z Olkiem po cichu i Olek znowu dość głośno:
W autobusie poruszenie, chyba śpiochy się pobudziły. Każdy zdziwiony zaczął się rozglądać.
Krótka wymiana zdań z Olkiem po cichu i Olek znowu dość głośno:
- Tak tato tylko brudasy wyrzucają na trawę, a nie ludziki ... tacy jak my. My wyrzucamy do kosza.
Z dumy pierś mi urosła jak u gęsi wyścigowej.
Subskrybuj:
Posty (Atom)